Kategoria: alkohol

Jakie choroby współwystępują z alkoholizmem?

Jakie choroby występują z alkoholizmem?

Problem dotyczący uzależniania od alkoholu jest niezwykle niebezpieczny. Jako chory masz trudność z odstawieniem używki i podporządkowujesz jej całe swoje życie, przez co pojawia się patologia społeczna w rodzinie i zaniedbywanie pracy, czy szkoły. Nadużywanie etanolu znacznie osłabia organizm, niszczy narządy, upośledzając ich pracę, prowadząc do poważnych kłopotów zdrowotnych. Nieleczony nałóg w efekcie może być przyczyną śmierci. I nie chodzi o przedawkowanie, jak często ma to miejsce w przypadku narkotyków. O śmiertelną dawkę procentów niezwykle trudno. Jednak regularne spożywanie alkoholu może stać się przyczyną niewydolności np. wątroby. W porę sprawdź propozycje centrum uzależnień i rozpocznij leczenie nałogu.

Porozmawiajmy – Zadzwoń do nas

Czym jest współwystępowanie?

Zapewne zdajesz sobie sprawę z faktu, że napoje na bazie etanolu są niezwykle szkodliwe dla zdrowia. Ich regularne przyjmowanie bywa najczęściej przyczyną współwystępowania innych schorzeń. Czym jest to zjawisko? O jego zaistnieniu mówimy, kiedy obok alkoholizmu pojawiają się kolejne choroby. Najczęściej bywają one skutkiem nadużywania. Mogą one mieć charakter zarówno fizyczny, jak i psychiczny.

Brak abstynencji to stopniowa degradacja swojego organizmu. Diagnoza uzależnienia, świadomość zaistniałego problemu, może być zatem czynnikiem, który nawet uratuje życie. Czasami bywa to jednak bardzo trudne. Nałóg nie zawsze objawia się w takiej samej, czytelnej postaci. Nierzadko jest on sposobem na ukrywanie emocji, pomaga przetrwać ciężkie chwile. Chory żyje w przekonaniu, że rzadko sięga po kieliszek, tymczasem picie ma charakter regularny, co skutkuje powolną destrukcją niektórych narządów. 

Zagrożona głównie wątroba

Organem, któremu w szczególności zagraża siła procentów, jest wątroba. Etanol może wywoływać kilka różnych chorób, które ją atakują. Dwie z nich są wyleczalne. To stłuszczenie wątroby oraz jej zapalenie. Obydwie paraliżują jej pracę, co może prowadzić do poważnych konsekwencji. Na szczęście skutki tych dolegliwości mogą ustąpić, a narząd może wrócić do sprawności. W takich przypadkach niezbędna jednak będzie profesjonalna detoksykacja organizmu z alkoholu i oczywiście odstawienie używki. 

O wiele gorzej wygląda sytuacja chorego, kiedy w wyniku nadmiernego spożycia zapadnie na marskość wątroby. Współwystępowanie tego schorzenia zdarza się u 10-20% alkoholików. Niestety charakter zmian, jakie dokonują się w organie, jest nieodwracalny i w efekcie prowadzą one do śmierci. To właśnie z tego powodu leczenie nałogów nie jest kaprysem bliskich, a koniecznym procesem, który może uratować życie. W przypadku silnego uzależnienia warto odwiedzić zakład zamknięty dla alkoholików w celu poddania się specjalistycznej terapii. Pamiętaj jednak, że musisz działać, zanim będzie za późno. 

Pozostałe schorzenia somatyczne

Na tym nie kończą się fizyczne skutki uboczne, które powoduje regularne picie. Procenty wpływają negatywnie na pracę serca, przez co zaburzają prawidłowe krążenie. Nadużywanie może z czasem wywołać kardiomiopatię objawiającą się w postaci załamania rytmu aktywności narządu, a stan ten finalnie prowadzi do jego niewydolności skutkującej śmiercią. Nie jest tajemnicą, że nieleczony nałóg jest przyczyną także problemów stomatologicznych. Ponadto prowadzi do impotencji i bezpłodności, a także zwiększa ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej, przełyku i gardła.

Psychiczne skutki

Z alkoholizmem współwystępują również dysfunkcje umysłowe. Etanol niszczy komórki mózgowe, co może w końcu przerodzić się w tzw. zespół Korsakowa. Objawia się on kłopotami z koncentracją, zapamiętywaniem nowych zdarzeń, demencją, problemem z uczeniem się i trudnościami z percepcją. 

Podsumowanie

Problemy wywołane przez napoje procentowe mogą prowadzić do pojawienia się niebezpiecznych chorób skutkujących śmiercią. Z tego powodu należy jak najszybciej rozpocząć terapię alkoholową. Zanim ona jednak nastąpi, niezbędna jest samodzielna diagnoza uzależnienia. To właśnie ten proces stwarza najwięcej trudności. Nałóg przejawia się ukrywaniem emocji i wypieraniem problemu, dlatego o świadomość jego zaistnienia naprawdę trudno. Pomoc oferują zamknięte ośrodki leczenia alkoholizmu, do których warto udać się na konsultację, kiedy zdarza Ci się sięgać po kieliszek częściej niż przy okazji (np. urodzin kogoś bliskiego). Brak podjęcia leczenia może przerodzić się w:

  • schorzenia wątroby,
  • zaburzenia pracy serca,
  • uszkodzenia mózgu,
  • i wiele innych chorób.

Abstynencja alkoholowa, czy picie kontrolowane – co po zakończonej terapii? 

Picie kontrolowane

Celem leczenia terapeutycznego jest przede wszystkim pozbycie się nałogu. Stara szkoła mówiła o tym, że po zakończeniu leczenia niewskazane jest okazjonalne picie alkoholu. Może to być początkiem ponownego rozwoju problemu. Każdy kieliszek możne bowiem pociągnąć za sobą kolejne. W ten sposób łatwo jest stracić kontrolę i zatracić się w uczuciu upojenia. Zgodnie z nowymi przekonaniami, to osoba uzależniona ma prawo do decydowania o tym, czy jest w stanie kontrolować ilość spożywanych płynów z procentami. A jak jest naprawdę?

Porozmawiajmy – Zadzwoń do nas

Czy da się kontrolować picie alkoholu po zakończeniu leczenia

Co kryje się pod pojęciem ‚picie kontrolowane’? Zgodnie z definicją jest to sytuacja, w której osoba po zakończonym odwyku decyduje się na spożywanie niewielkich ilości alkoholu w określonych sytuacjach. Są to najczęściej okazje rodzinne, uroczystości czy spotkania ze znajomymi. Brzmi to jednak znacznie prościej w teorii niż w praktyce. Osoby zdrowe, które nie wpadły w sidła nałogu, są w stanie przewidzieć konsekwencje spożycia większej ilości alkoholu i potrafią bez większych problemów zrezygnować z tej rozrywki. Doskonale wiedzą jak może skończyć się taki wyczyn, gdy np. kolejnego dnia czeka ich ważne spotkanie w pracy, opiekują się małym dzieckiem czy są akurat na antybiotykoterapii. Zdroworozsądkowe myślenie cechuje jednak wyłącznie osoby nieuzależnione. W przypadku chorych proces ten jest znacznie zaburzony. Widzi on jedynie korzyść płynącą z uczucia luzu, dystansu i odłożenia na bok codziennych problemów. Trudno jest mu poprzestać na jednym drinku, kieliszku wina czy piwie. Taka osoba nie jest w stanie nałożyć sobie ograniczeń i ściśle ich przestrzegać. Dlatego też istnieje więcej przeciwników niż zwolenników kontrolowanego picia alkoholu po terapii odwykowej.

Opinie specjalistów o możliwości picia kontrolowanego – argumenty przeciw

Nie od dziś mówi się o tym, że osobą uzależnioną jest się przez całe życie. Niestety, jest to prawda. Zdecydowana większość terapeutów uważa, że alkoholik nigdy nie będzie w stanie spożywać napojów wyskokowych w sposób akceptowany przez społeczeństwo. Nawet jeśli przez kilka lat od zakończenia terapii, uda mu się zachować pełną trzeźwość, to prędzej czy później nastąpi chwila słabości. Może być nią właśnie okazja do wypicia kieliszka np. w trakcie obchodów ważnej uroczystości. W takich sytuacjach niebezpieczny jest także nacisk ze strony współbiesiadników. Zwłaszcza gdy nie mają oni świadomości istnienia takiego problemu. Nie da się jednak ukryć, że jedni mogą być bardziej podatni na pokusę niż drudzy. Nie da się jednoznacznie określić np. za pomocą specjalnego testu psychologicznego, czy istnieje ryzyko powrotu do nałogu.

Opinie specjalistów o możliwości picia kontrolowanego – argumenty za

Zwolennicy picia kontrolowanego uważają, że pozwolenie sobie na chwilę słabości niesie za sobą korzyści. Często przytaczanym przez nich przykładem jest efekt objadania się przez osoby pozostające na długim głodzie. Zgodnie z tą teorią, powstrzymywanie się na siłę od może z czasem powodować tak duże napięcie, że skutkuje ono nagłym, kompulsywnym atakiem. Podobny mechanizm dotyczy alkoholu. Kiedy pęknie przysłowiowy balonik abstynencji, może to doprowadzić do tragedii. Zgodnie z danymi statystycznymi, około 35% pacjentów po zakończeniu leczenia nałogu w klinkach uzależnień, decyduje się na kontrolowanie ilości spożywanego alkoholu. Uważa się, że niesie to za sobą pewne zalety. Chorzy przyznają, że ograniczenie się do niewielkich objętości napojów procentowych nie przynosi im większej przyjemności oraz nie powoduje tak silnych doznań, jak miało to miejsce w przeszłości. Wiele głosów przemawiających na korzyść tej metody mówi o tym, że już sama możliwość jej wyboru, daje pacjentom większe poczucie bezpieczeństwa i komfortu.

Jak widać, nie da się jednoznacznie ocenić, czy picie kontrolowane u osoby, która wyszła z nałogu, jest możliwe czy nie. Wszystko zależy od indywidualnych kwestii, wsparcia bliskich osób oraz siły charakteru. Mimo że nie ma na to prostej odpowiedzi, jedno jest pewne. Im wcześniej podejmie się decyzję o rozpoczęciu walki z nałogiem, tym większa szansa na zakończenie jej z sukcesem.

Amnezja alkoholowa

Amnezja alkoholowa

Pod wpływem alkoholu w charakterystyczny sposób zmienia się nasze zachowanie. Mamy trudności w chodzeniu, obraz otaczającej rzeczywistości jest zamazany. Mowa staje się bełkotliwa, a czas naszej reakcji – zwolniony. Nadwyrężamy również pamięć – alkohol wpływa bowiem na mózg. Niektóre z tych skutków mogą minąć zaraz po zaprzestaniu picia. Gdy jednak ktoś intensywnie pije przez długi czas, musi się liczyć z tym, że będzie miał deficyty w pamięci. I nie miną one jeszcze długo po wytrzeźwieniu.

Porozmawiajmy – Zadzwoń do nas

Alkohol uszkadza mózg

Wieloletnie picie może powodować rozległe zmiany w mózgu. Na to, jak duża będzie ich skala, wpływa wiele czynników. Do nich zalicza się np. ilość wypijanego alkoholu i częstotliwość picia. Nie bez znaczenia jest także wiek inicjacji alkoholowej i czas picia. Również ogólny stan zdrowia, predyspozycje genetyczne czy występujące w rodzinie uzależnienie od alkoholu odgrywają tu ważną rolę.

Duże dawki alkoholu, spożywane w szybkim tempie, po niewyspaniu się i na pusty żołądek mogą wpływać na utratę świadomości. Poziom alkoholu we krwi wówczas znacznie szybciej rośnie. Skutkiem takiego picia bywa trudność z przypomnieniem sobie ważnych szczegółów czy nawet całych zdarzeń, które miały miejsce w stanie upojenia.

Są osoby, które piją dużo, ale nie miewają z tym problemu. Są też i tacy, którzy nawet przy niewielkim upiciu się zauważają u siebie następnego dnia „dziury w pamięci”.

Problemy z pamięcią biorą się stąd, że alkohol wpływa na tymczasowe uszkodzenie hipokampu. To struktura odpowiedzialna w mózgu za zapamiętywanie. Jeśli ten obszar zostanie upośledzony, to równocześnie rodzi się problem w postaci utraty możliwości tworzenia nowych wspomnień. Za myślenie, planowanie, zapamiętywanie i podejmowanie decyzji odpowiedzialny jest płat czołowy. Gdy więc nieprawidłowo funkcjonuje, pojawiają się m.in. zaburzeniami koncentracji czy niezdolność do logicznego myślenia.

Ostrzeżenie z fazy… ostrzegawczej

Warto wiedzieć, że amnezja alkoholowa to jeden z pierwszych objawów, jakie występują w fazie ostrzegawczej rozwoju choroby alkoholowej. To drugi etap po fazie wstępnej, podczas którego alkoholik zaczyna coraz częściej szukać okazji do picia. Nie ma już oporów, aby inicjować kolejki czy „podkręcać tempo” picia. Wszystko po to, aby dostosować ilość wypijanego alkoholu swoich zapotrzebowań, które stają się coraz większe. Alkohol zdecydowanie poprawia jego samopoczucie, przynosi ulgę, odpręża oraz koi. Jednak każde rozpoczęte picie kończy się utratą kontroli, czyli nie potrafi już sobie odmówić, powiedzieć w odpowiednim momencie „stop”. Dlatego często nawet spożywa alkohol w ukryciu, aby otoczenie nie widziało, że np. dopija po imprezie lub wypija kilka drinków tuż przed nią. Często zaczyna urywać mu się film. To tzw. palimpsesty, czyli inaczej luki pamięciowe. Potocznie nazywamy je „urwanym filmem”. Z jednej strony osoba pijąca pozostaje świadoma, gdyż nie traci przytomności, a z drugiej – nie pamięta, co robiła czy mówiła po tym, jak się upiła. Utraty pamięci są efektem zatrucia ośrodkowego układu nerwowego.

Na tym etapie uzależnienia amnezja alkoholowa zdarza się dość często, nawet po wypiciu stosunkowo niewielkiej ilości alkoholu.

Zespoły amnestyczne – zespół Korsakowa i encefalopatia Wernickego

Zmiany w mózgu spowodowane nadmiernym i intensywnym piciem powodują także zespół amnestyczny – zespół Korsakowa i encefalopatię Wernickego. Te choroby są efektem niedożywienia i głębokich niedoborów witaminowych. Objawiają się tym, że alkoholik ma problem z zapamiętywaniem i przypomnieniem sobie kolejności ostatnich wydarzeń. Luki w pamięci świeżej wypełnia za to fałszywymi treściami. Ta ciągła konfabulacja sprawia, że wspomnienia mieszają mu się z teraźniejszością.

W takich przypadkach trzeba zgłosić się do neurologa, aby przeprowadził szczegółowe badania i opracował plan leczenia. Nie można jednak całkowicie zlikwidować skutków tych schorzeń. Jak duża będzie poprawa stanu zdrowia, zależy od stopnia zaawansowania choroby – im jest mniejszy, tym lepsze rokowania i większe szanse wyleczenia.

Kto ma większy problem z amnezją po alkoholu?

Na amnezję alkoholową bardziej narażone są kobiety, co wynika m.in. z tego, że substancja psychoaktywna szybciej uszkadza ich wewnętrzne organy. Ze względu na mniejszą warstwę tkanki tłuszczowej poziom alkoholu wzrasta u nich we krwi szybciej niż u mężczyzn.

Jeśli problemy z pamięcią w stanach upojenia zdarzają się dość często, warto zastanowić się nad tym, czy nie jest to już poważniejszy problem, czyli efekt uzależnienia od alkoholu. Zawsze można skonsultować go ze specjalistą.

Co pomoże w walce z głodem alkoholowym?

Jak radzić sobie z głodem alkoholowym

Jeżeli znasz osobę uzależnioną od alkoholu lub sam nią jesteś, doskonale rozumiesz powagę tej choroby. Jest to problem niezwykle trudny do zwalczenia, który niemal nigdy nie udaje się w pojedynkę. Jeśli nawet nałogowiec uświadomił sobie swoją sytuację i pragnie ją zmienić, pragnienie tzw. sięgnięcia po kieliszek okazuje się silniejsze. Pomocne są ośrodki terapeutyczne. Istnieją techniki, które przy wsparciu fachowców mogą być skuteczne. Sprawdź, jakie są metody na radzenie sobie z głodem alkoholowym.

Porozmawiajmy – Zadzwoń do nas

Głód alkoholowy – czym jest?

Pojęcie to oznacza bardzo mocną, niezwykle trudną do przezwyciężenia potrzebę napicia się napoju ‚procentowego’. Ze zjawiskiem tym mają do czynienia zarówno wciąż pijący, jak i ci, którzy poddali się terapii i obecnie są ‚trzeźwi’, jak zwykło się mówić o takiej sytuacji. W przypadku pierwszej grupy jest to główna przyczyna tkwienia w chorobie, dla drugiej to z kolei największa pokusa powrotu do szkodliwego nawyku.

Alkoholicy nie przyjmując swojej używki, zaczynają odczuwać ssanie. Jest to uczucie porównywalne do tego, jakie przeżywają osoby, które od dłuższego czasu nie jadły posiłku. Do tego dochodzi potliwość, drżenie rąk, nierzadko gorączka, zaburzenia pracy serca, kłopoty z oddechem czy zawroty głowy. Fizycznym objawom towarzyszy najczęściej dyskomfort psychiczny przybierający rozmaite postaci. Może to być uczucie lęku, niepokoju, rozdrażnienia, agresji, kompleks niskiej wartości czy stany depresyjne. Dla uzależnionego jest to bardzo ciężki okres do przetrwania. Każda minuta wytrzymana bez sięgnięcia po butelkę to walka, którą można określić metaforycznie jako tytaniczne starcie. To dlatego tak ważne jest stosowanie skutecznych technik na radzenie sobie z głodem alkoholowym, bez których szansa pozostania w abstynencji radykalnie spada.

Na początek poznaj siebie!

Żeby móc stawiać opór pokusie, należy dobrze zrozumieć siebie i swoje słabości. Zazwyczaj głód alkoholowy nie pojawia się sam z siebie. Najczęściej jest wynikiem zjawiska, którego poznanie stanowi klucz do przeciwdziałania jego występowaniu. Warto zacząć prowadzić dziennik i zapisywać w nim momenty słabości. Zanotuj w jakiej sytuacji pojawia się chęć spożycia, gdzie się znajdujesz, jakie zdarzenia poprzedziły atak, kto Ci towarzyszył lub może kogo Tobie brakowało. Taka analiza problemu pozwoli lepiej poznać problem. Ta wiedza stanie się punktem wyjścia do zredukowania twojego problemu. Dla przykładu, jeśli z zapisków będzie wynikało, że kryzys dopada w chwili samotności, to znaczy, że należy otaczać się bliskimi osobami.

Znajdź sobie zajęcie!

Najbardziej skuteczną techniką radzenia sobie z głodówką alkoholową jest odwrócenie myśli w inną stronę. Kiedy atakuje Cię chęć wypicia, zajmij się jakąś aktywnością, która pozwoli nie skupiać się na potrzebie. Najlepsza będzie czynność fizyczna. Sport spowoduje zmęczenie, kondycja będzie słabnąć, a Ty zaczniesz zastanawiać się jedynie nad tym, jak nie wyzionąć ducha i kontynuować trening. Rozruszanie mięśni wpłynie na lepsze ukrwienie ciała i wydzielenie dopaminy. Procesy te zminimalizują niepokój i złe samopoczucie, co sprawi, że znacznie zmniejszy się ryzyko uaktywnienia się nałogu.

Zrozum, ile masz do stracenia, a będziesz chciał o to walczyć

Sporządź listę pozytywów, które Cię otaczają. Dotyczy to zarówno dóbr materialnych, jak i uczuciowych. Masz kochającą rodzinę i nie wyobrażasz sobie życia bez niej? Uświadom sobie, że dalsze picie lub powrót do niego po okresie trzeźwości to ryzyko, że bliscy Cię opuszczą. Jesteś właścicielem mieszkania? Spożywając trunki, możesz je stracić. Chcesz tego? Spis pozwoli Ci zrozumieć, ile masz do stracenia, a wiedza ta na pewno poprawi Twoją wolę walki.

Otaczaj się bliskimi!

Miłość i przyjaźń to najwięksi sprzymierzeńcy alkoholika. Planuj więcej spacerów z osobami, które kochasz, wychodź do kina, idź na mecz, wyjeżdżaj za miasto, udaj się na grzyby. Długotrwałe przebywanie z rodziną i znajomymi wprawi Cię w lepszy nastrój i zredukuje potrzebę szukania pocieszenia w alkoholu.

Podsumowanie

Istnieje kilka technik na radzenie sobie z głodem alkoholowym. Żeby być silniejszym w konfrontacji z pokusą:

  • poznaj przyczynę pojawiającej się chęci wypicia i wyeliminuj ją
  • zrozum, ile masz do stracenia
  • znajdź sobie aktywność fizyczną, która zajmie Twoje myśli i rozładuje energię
  • otaczaj się bliskimi

Pamiętaj, że najlepszą formą wsparcia są sesje ze specjalistami z kliniki leczenia uzależnień.

Alkoholizm genetycznie uwarunkowany

Alkoholizm genetycznie uwarunkowany

Istnieje sporo teorii dotyczących nie tylko sposobów leczenia alkoholizmu, ale również przyczyn występowania nałogu. Wiele osób uważa, że alkoholizm jest uwarunkowany genetycznie. Czy teza znajduje potwierdzenie w nauce?

Badania nad alkoholizmem

Alkoholizm to nałóg złożony od lat będący przedmiotem badań naukowców. Ekspertów interesują przede wszystkim takie zagadnienia, jak przebieg choroby alkoholowej, konsekwencje nadmiernego picia, sposoby zapobiegania problemowi oraz oczywiście powody, dla których dochodzi do występowania tego nałogu. Dzięki wynikom takich badań leczenie alkoholizmu jest skuteczniejsze. Według większości specjalistów przyczyny uzależnienia mają głównie psychospołeczny charakter, a biochemia i genetyka odgrywają drugorzędną rolę.

Porozmawiajmy – Zadzwoń do nas

Alkoholizm na przestrzeni lat

Podejście do alkoholizmu zmieniało się w miarę pojawiania się nowych odkryć. Jeszcze na początku ubiegłego wieku ten nałóg uznawano za „moralne zaburzenie”. Dopiero w latach 60. alkoholizm oficjalnie trafił na listę chorób. Uznano go za przypadłość, której towarzyszą objawy takie jak: brak kontroli nad spożywaniem alkoholu, występowanie innych chorób spowodowanych przez nałóg oraz przedwczesna śmierć w przypadku braku leczenia. Wtedy też Elvin M. Jellinek wyznaczył takie odmiany alkoholizmu jak:

  • Alfa – nałóg jest uwarunkowany wyłącznie poprzez czynniki psychologiczne. Osoba uzależniona sięga po alkohol, aby dodać sobie pewności siebie, zapomnieć o rzeczywistości, bólu psychicznym lub fizycznym. Przy tej odmianie alkoholizmu napoje wysokoprocentowe są traktowane jako sposób radzenia sobie ze stresem. Cechy charakterystyczne tej wersji choroby alkoholowej to przesadzanie z ilością pitego alkoholu oraz spożywanie go w nieodpowiednich sytuacjach. Z czasem ten rodzaj uzależnienia może przemienić się w typ Gamma
  • Beta – przyczyny uzależnienia mają charakter społeczny. Zależą od środowiska, w jakim dana osoba przebywa na co dzień, w szczególności od obowiązujących w nim obyczajów i norm. Warto dodać, że zarówno alkoholizm typu beta, jak i alfa, nie objawia się pełną utratą kontroli nad spożywaniem alkoholu
  • Gamma – najbardziej klasyczna, stereotypowa odmiana choroby alkoholowej, w której następuje przejście od uzależnienia psychologicznego do fizjologicznego. Nałóg przejmuje całkowitą kontrolę nad alkoholikiem i jego postępowaniem. Organizm reaguje na odstawienie alkoholu poprzez tzw. zespół abstynencyjny, do którego objawów należy drżenie ciała, drgawki, potliwość, nudności, zwiększenie pulsu czy padaczka
  • Delta – charakteryzuje się tym, że w organizmie przez długi czas jest utrzymywana stała ilość alkoholu. Alkoholizm typu Delta dotyka osoby, które mieszkają w krajach, gdzie alkohol jest spożywany w małych dawkach, za to codziennie, na przykład w postaci jednego lub dwóch kieliszków wina wypitych do obiadu
  • Epsilon – okresowe upijanie się, jakie występuje u osób umiejących wstrzymać się od picia alkoholu nawet przez bardzo długi czas. Powody występowania tej formy alkoholizmu nie są do końca znane

Co wpływa na występowanie alkoholizmu?

Zgodnie z powyższą klasyfikacją uzależnienie od alkoholu ma różnorakie podłoże. Największe znaczenie zdają się mieć czynniki psychiczne, w tym sposób radzenia sobie ze stresem lub niepewnością. Przyczyna może również tkwić w innych chorobach. Nadużywanie alkoholu jest nierzadko spowodowane kwestiami społecznymi, czyli wpływem rodziny oraz znajomych. Czy można jednak powiedzieć, że alkoholizm jest genetycznie uwarunkowany? Specjaliści są zgodni co do tego, że choć choroba alkoholowa nie jest wrodzona, to istnieją pewne predyspozycje genetyczne, które sprzyjają jej występowaniu albo wręcz przeciwnie – zmniejszają chęć spożywania napojów wysokoprocentowych.

Genetycznie uwarunkowany alkoholizm – dowody

Badacze z uniwersytetu w Portland dowiedli, że dużą rolę w rozwoju tego uzależnienia odgrywa białko CRF. Odpowiada ono za wydzielanie substancji znanej jako kortykotropina. Testy przeprowadzone na myszach pokazały, że zablokowanie tego receptora zwiększyło odporność na oddziaływanie alkoholu. Z kolei polski zespół badaczy dowiódł istnienia relacji pomiędzy piciem alkoholu a genem FTO, który odpowiada za skłonności do nadwagi. Osoby posiadające ten gen okazały są bardziej odporne na rozwój nałogu. Ciekawy przypadek stanowią mieszkańcy Azji, u których nawet niewielka ilość alkoholu powoduje nieprzyjemne konsekwencje takie jak zwiększenie tętna, nudności czy ból głowy, co zniechęca ich do sięgania po napoje wysokoprocentowe. Taka reakcja jest również uzależniona od występowania określonego genu.