Kategoria: Uzależnienia

Fazy rozwoju uzależnienia od hazardu

Fazy uzależnienia od hazardu

Początkowo niewinna rozrywka może okazać się niebezpiecznym nałogiem. Hazard to doskonały sposób na wypełnienie wolnego czasu, dopóki nie przejmie kontroli nad naszym życiem. Wówczas kończy się zabawa, a zaczyna się przymus odczuwania mocnych wrażeń. W błędne koło można popaść szybko. Najlepiej obrazują to fazy rozwoju uzależnienia od hazardu.

Dlaczego niektórzy uzależniają się od gier hazardowych?

Przyczyny wpadania w nałóg hazardowy leżą w zaburzeniach osobowości, których korzenie sięgają dzieciństwa. Na uzależnienie od gier bardziej podatne są osoby o osobowości narcystycznej. Z racji tego, że nie potrafią realnie ocenić rzeczywistości, popadają w hazard. Żyją złudzeniami, że ogromna wygrana to rzecz, która im się należy.

Czasami w nałóg popycha trudne wydarzenie życiowe. Gra na pieniądze ma być remedium na rozwód, utratę bliskiej osoby czy pracy. Jeśli udaje się wygrać, to wówczas hazardzista zaczyna postrzegać grę jako prosty sposób zarobku. Chce on w ten sposób pomnażać pieniądze.

Dreszczyk emocji staje się o wiele silniejszy niż zdrowy rozsądek. Dlatego coraz trudniej jest oprzeć się pokusie kupienia kolejnego losu, odwiedzenia kasyna czy obstawienia wyniku meczu.

Faza zwycięstw

Na tym etapie osoba grająca tylko okazjonalnie uprawia hazard. Mimo to marzy o wielkiej nagrodzie, a jeśli uda się jej coś wygrać, wówczas odczuwa duże pobudzenie. Nawet drobne zwycięstwo wprawia gracza w euforię. Coraz więcej czasu zaczyna poświęcać grze. Częściej obstawia zakłady i podnosi stawki. Po każdej wygranej wierzy w to, że tak już będzie zawsze. Jeśli zdarzy się wysoka, to dąży do jej powtórzenia. W tej fazie rozwoju uzależnienia od hazardu osoba grająca zaczyna ryzykować coraz większe kwoty.

Faza strat

Im wyższe stawki, tym wyższe straty. Obstawianie takich zakładów prowadzi do zaciągania pożyczek i zadłużania się. Gracz skupia się na tym, jak zbyć pieniądze na to, aby móc grać. Jeśli się uda coś wygrać, spłaca je. Na tym etapie jednak hazardzista uprawia swoje hobby kosztem zaniedbywania obowiązków zawodowych oraz czasu, który mógłby poświęcić rodzinie. Posuwa się do kłamstw i ukrywa przed bliskimi swoje uzależnienie. Jeśli ma już długi, to unika wierzycieli. Nie traci przy tym nadziei na „wielką wygraną”. Nawet duże przegrane nie są czynnikiem hamującym go przed tym, aby skończyć z graniem. Wręcz odwrotnie – rozpaczliwie próbuje się odegrać.

Faza desperacji

Podczas fazy desperacji skutki nałogu stają się coraz bardziej dotkliwe w różnych sferach życia osoby uzależnionej. Hazardzista ma już kłopoty finansowe. Zazwyczaj traci pracę, przestaje spłacać wierzycieli oraz odseparowuje się od najbliższych i przyjaciół. Długi wpędzają go w panikę, a presja ze strony osób, od których pożyczał pieniądze, popycha go nawet do przestępstw. Ma na sumieniu kradzieże, defraudacje lub też zaciąga kolejne pożyczki czy kredyty. Taka sytuacja sprawia, że pojawia się u niego fizyczne wyczerpanie. Gracza dopadają także wyrzuty sumienia z racji ogromnych długów, jakie narobił, ale jest już na tyle uzależniony od hazardu, że nie jest w stanie przestać grać. Czuje się osaczony i bezradny.

Faza utraty nadziei

W tej fazie gracz często traci rodzinę. Rozwodzi się, zrywa kontakty z dorosłymi dziećmi. Jego życie zaczyna przypominać wielką spiralę długów i sytuacji bez wyjścia. Nierzadko popada w konflikt z prawem. Spiętrzenie problemów sprawia, że przestaje sobie psychicznie radzić z tą kumulacją skutków nałogu. Hazardzistę dopadają myśli samobójcze lub podejmuje nawet próby odebrania sobie życia. Zostają mu tak naprawdę 4 wyjścia:

  • uciec w inne uzależnienie takie jak np. alkoholizm, narkomania, aby poczuć ulgę
  • więzienie
  • śmierć – poprzez samobójstwo lub z ręki kogoś innego
  • szukanie profesjonalnej pomocy

Leczenie osoby uzależnionej od hazardu

Jak wygląda leczenie osoby uzależnionej od hazardu? Przede wszystkim musi przyznać sama przed sobą, że jest bezsilna wobec nałogu. Aby nie powtarzać swoich dotychczasowych zachowań, opracowuje plan, jak je zmienić i konsekwentnie dąży do ich realizacji krok po kroku. Wypracowuje w sobie motywację do tego, aby zachować abstynencję w grach hazardowych. Zwiększa też swoją świadomość na temat samego uzależnienia, jak i jego konsekwencji. Jeśli zachodzi konieczność, to oprócz spotkań terapeutycznych wdrażane jest leczenie farmakologiczne.

Hazardzista już zawsze będzie narażony na to, że nawet po długim czasie, może wrócić do nałogu. Bezpieczne granie w jego przypadku nie wchodzi w rachubę – w każdej chwili może wymknąć się spod kontroli…

Czy Facebook może uzależniać? Jakie są objawy tego nałogu?

Objawy uzależnienia od facebooka

Kiedy portal ten zaczął działać, chyba nawet sam Zuckeberg nie myślał, że rozrośnie się do tak wielkich rozmiarów. Początkowo miał być jedynie platformą kontaktową między przyjaciółmi. Dziś jest również głównym medium do szukania informacji, narzędziem marketingu, kanałem sprzedażowym i spełnia jeszcze wiele innych funkcji. Korzystanie z niego może jednak stać się nałogiem, z którym poradzi sobie jedynie specjalistyczna klinika. Sprawdź, jakie są objawy uzależnienia od Facebooka.

Czy media społecznościowe mogą stać się narkotykiem?

Zdecydowanie tak. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak wielką rolę w ich życiu odgrywa Facebook. Oczywiście nie ma nic złego w posiadaniu konta. Wszystko jest dla ludzi, należy jednak znać umiar. Jeżeli serwis ten służy jako chwila rozrywki w wolnym czasie i pomaga w utrzymaniu kontaktu, to zagrożenie przekroczenia granicy rozsądnego użytkowania nie istnieje.

Jeśli jednak platforma staje się częścią życia internauty, równie ważną jak np. jedzenie czy spanie, to sytuacja może się szybko wymknąć spod kontroli. Uzależnienie od korzystania z portalu porównywalne jest do tego, z jakim boryka się alkoholik.

Kto jest podatny?

Ryzyko patologicznego przyzwyczajenia się do obecności w tym medium dotyczy wszystkich internautów. Istnieją jednak grupy, które są szczególnie narażone. Są to przede wszystkim osoby młode, które wciąż się rozwijają i nie mają jeszcze ukształtowanego charakteru. Najczęściej objawy uzależnienia od Facebooka można zaobserwować wśród ludzi odznaczających się silną potrzebą akceptacji. To zjawisko jest charakterystyczne dla ekstrawertyków. Większą podatnością na nałóg wykazują kobiety niż mężczyźni.

Symptomy niebezpieczeństwa

Oznaki popadnięcia w patologiczny nawyk przebywania w mediach społecznościowych mają bardzo zbliżony charakter do tych, które występują u alkoholików. Na początku jest to poświęcenie dużej ilości czasu na planowanie swojej aktywności w serwisie. Podobnie jak w przypadku choroby alkoholowej, cierpiący nie jest w stanie przestać myśleć o używce i szuka okazji do jej spożycia. Chęć zamieszczania zdjęć, udostępniania informacji i obserwacji innych użytkowników przeradza się w ciągłe przebywanie na koncie, które staje się przyczyną zaniedbywania obowiązków.

Typowym objawem wskazującym na uzależnienie od Facebooka jest traktowanie go jako ucieczki od codziennych kłopotów.  Uzależnienie może też przyjąć formę uczucia zagubienia, lęku, i rozkojarzenia. U uzależnionego wzrasta poziom gniewu i agresji, gdy zostaje pozbawiony możliwości korzystania z serwisu. Jeśli zauważysz takie reakcje u siebie, jak najszybciej przeanalizuj swoją sytuację i rozważ pomoc specjalisty.

Istota problemu

Na czym tak naprawdę polega kłopot? Nawet długie godziny spędzane przed monitorem komputera nie muszą jeszcze oznaczać szkodliwego nawyku. Niebezpieczeństwo pojawia się, gdy zaniedbywane zostają codzienne obowiązki. Jeżeli Facebook nie pozwala Ci odejść od ekranu, jest to już stan uzależnienia.

O chorobie można mówić w momencie przenoszenia życia do świata mediów społecznościowych. Unikania kontaktów z ludźmi z bliskiego otoczenia na rzecz rozwijania wirtualnych przyjaźni z osobami, których w rzeczywistości się nie zna. Znamienna jest pogoń za zbieraniem tzw. lajków, czyli polubień. Podobnie jak w przypadku alkoholizmu przyzwyczajenie do użytkowania serwisu prowadzi do zaburzenia postrzegania rzeczywistości, zachwiania równowagi emocjonalnej i popadania w konflikty. Zaprzestanie internetowej aktywności wywołuje również fizyczne symptomy w postaci nierównomiernej pracy serca, drżenia rąk i potliwości.

Podsumowanie, czyli jak nie wpaść w pułapkę

Korzystanie z największego portalu społecznościowego na świecie nierzadko prowadzi do nałogu podobnego do nadużywania alkoholu. Jest to problem, z którego ciężko wyjść samemu. W takiej sytuacji konieczna może okazać się pomoc kliniczna. Nie oznacza to jednak, że musisz unikać tej rozrywki całkowicie. Wystarczy zdrowe podejście do niego. Sprawdź, czy wystąpiły już u Ciebie objawy uzależnienia od Facebooka, a jeśli tak, podejmij walkę, by wyeliminować złe nawyki. Przy codziennej zabawie z platformą wdrażaj następujące zasady:

  • dodaj do ulubionych zakładek jedynie naprawdę interesujące Cię treści/strony
  • ignoruj masowe zaproszenia do grona znajomych od osób obcych
  • nie przedkładaj internetowego czatu nad spotkanie z przyjacielem
  • dozuj dzielenie się szczegółami swojego życia prywatnego

Etapy wychodzenia z uzależnienia

Etapy wychodzenia z uzależnienia

Z nałogami boryka się duża część społeczeństwa, choć… większość temu zaprzecza. Przyznanie się do problemu, czyli akceptacja, stanowi pierwszy krok na drodze do rozpoczęcia leczenia. Jakie są kolejne? Warto poznać poszczególne etapy wychodzenia z uzależnienia od alkoholu.

Czy samemu można pokonać nałóg?

Terapia nie powinna być przeprowadzana w samotności – niezbędna jest pomoc specjalisty, do tego ogromne znaczenie ma wsparcie ze strony rodziny i przyjaciół. W trakcie leczenia bliscy powinni podchodzić do drugiej osoby w jak najbardziej empatyczny sposób. Trzeba być świadomym tego, że uzależniony przez cały czas walczy z pokusą powrotu do starych, szkodliwych przyzwyczajeń. Im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym większe są szanse jego powodzenia. Rozmowa i wsparcie drugiego człowieka pomagają przełamać wstyd, z którym wiąże się przyznanie do problemu. Współpraca ze specjalistą dodaje również motywacji do zerwania z nałogiem.

Etapy wychodzenia z uzależnienia

Nałóg nigdy nie pojawia się z dnia na dzień, lecz wykształca się miesiącami, a nawet latami. Dlatego nie należy oczekiwać, że terapia przyniesie efekty w ciągu jednego czy dwóch tygodni. Leczenie nałogu jest procesem złożonym, który dzieli się na poszczególne etapy. Niekiedy przejście od jednego do drugiego może zająć całe lata. Istnieje wiele sposobów klasyfikacji przebiegu walki z uzależnieniem. Można zauważyć, że w każdej z nich są wyznaczone trzy fazy – akceptacji, zmiany i rozwoju. Osiąganie kolejnych jest możliwe dzięki kontynuowaniu terapii.

Klasyfikacja procesu wychodzenia – trzy różne podejścia

Vernon Johnson był księdzem i uzdrowionym alkoholikiem, który całe swoje późniejsze życie poświęcił na pomaganiu innym w walce z nadużywaniem alkoholu. Wyróżnił on cztery etapy wychodzenia z nałogu takie jak:

  • uświadomienie – przyznanie się do swojego problemu
  • uległość – zrozumienie tego, że z uzależnieniem ciężko wygrać
  • akceptacja – wzięcie odpowiedzialności za nałóg, rozpoczęcie zmian i leczenia
  • poddanie się – uzależnieniu i jednocześnie terapii

Z kolei Stefania Brown, specjalistka w dziedzinie leczenia uzależnień, wyróżnia cztery następujące etapy:

  • I – picie
  • II – uświadomienie i jednoczesne wyparcie się nałogu
  • III – rozpoczęcie zdrowienia, czyli akceptacja choroby
  • IV – trzeźwienie, czyli niepicie, rozwój w sferze emocjonalnej i ponowne budowanie więzi z bliskimi

Inny ekspert, Bogdan T. Woronowicz, skupia się na przemianach o charakterze biochemicznym, jakie zachodzą w mózgu nałogowca w wyniku absencji. Wyróżnia on fazy takie jak:

  • odwrót – na tym etapie chory jest rozdrażniony, cierpi na zmiany nastroju i odczuwa silny niepokój (od pierwszego do ok. 15 dnia abstynencji)
  • „miesiąc miodowy” – znaczna poprawa samopoczucia, pozytywne myślenie i optymistyczne podejście do leczenia (od 16 do 45 dnia niepicia)
  • etap muru – osoba uzależniona zaczyna odczuwać pewne dolegliwości fizyczne i psychiczne, a także cierpi na znacznie obniżenie nastroju (od 46 do 120 dnia leczenia)

Jak powinna wyglądać terapia?

Każde leczenie musi uwzględniać określone elementy. Należy do nich na przykład nauka życia bez sięgania po środki odurzające. Chory poznaje dobre strony bycia abstynentem oraz dowiaduje się, w jaki sposób odbudować relacje z przyjaciółmi i rodziną. Wytrzymaniu w stanie trzeźwości sprzyjają również fizyczne objawy, w tym poprawa wyglądu i jakości snu. Co najważniejsze dana osoba dogłębnie poznaje mechanizm działania uzależnienia – wszystkich iluzji i czynników odpowiadających za wypieranie się i nieprzyznawanie do problemu. Uczy się alternatywnych sposobów radzenia sobie ze stresem, co pozwala wystrzegać się nawrotów choroby.

Spotkania z psychologiem to także dobra lekcja pokory, ponieważ osoba uzależniona uświadamia sobie swoją tymczasową bezsilność względem nałogu. Tylko poprzez nieprzerwaną terapię chory może z sukcesem przejść przez wszystkie etapy wychodzenia z uzależnienia, od odwyku poprzez rehabilitację i samorealizację aż do stanu trzeźwości. W całym procesie najważniejsze są własne uczynki, ale również wsparcie ze strony specjalistów od leczenia uzależnień oraz bliskich osób. Warto rozpocząć terapię jak najszybciej, zanim nałóg nie wpłyną znacząco na organizm chorego oraz relacje z otoczeniem. Polecamy skorzystanie z usług naszych ekspertów – mamy doświadczenie i wiedzę w dziedzinie leczenia uzależnień.

Jak wspierać alkoholika?

Jak wspierać alkoholika?

Osoba cierpiąca na chorobę alkoholową potrzebuje wsparcia ze strony swoich bliskich. Dzięki temu ma większe szanse na pokonanie uzależnienia. Rodzina i przyjaciele nie powinni tracić nadziei. Dobrze zaplanowana i profesjonalnie przeprowadzona terapia pozwala wierzyć, że pewnego dnia wszystko wróci do normy. Właściwa postawa wobec uzależnionego polepszy efekty leczenia. Oto kilka wskazówek dotyczących tego, jak wspierać alkoholika w walce z jego problemem.

Przede wszystkim – zaakceptuj

Akceptacja to pierwszy krok leczenia jakiegokolwiek nałogu. Uzależniona osoba musi przyznać sama przed sobą, że ma problem. Z tym faktem powinni pogodzić się również jej bliscy. Dlaczego niekiedy sprawia to taką trudność? Przyczyn jest kilka. Długotrwałość terapii, negatywne emocje, w tym obwinianie chorego, a także fakt, że alkoholizm jest traktowany przez społeczeństwo jako powód do wstydu. Rodzina i przyjaciele alkoholika muszą pogodzić się z tym, że leczenie jest złożone, wymaga czasu i wysiłku ze strony uzależnionego. Żeby uzyskać bardziej tolerancyjne podejście do problemu, warto sięgnąć po profesjonalną literaturę, skonsultować się ze specjalistami w dziedzinie uzależnień albo osobami, które mają podobne doświadczenia.

Spojrzenie chłodnym okiem

Niestety zdarza się tak, że chora osoba nie chce rozpocząć walki z problemem alkoholowym albo obiecuje poprawę dla „świętego spokoju”. Rozczarowanie jest bardzo bolesne, dlatego należy być gotowym na obietnice bez pokrycia. Odradza się stosowanie gróźb, szantażu czy reagowania gniewem. Warto podejść do problemu w empatyczny sposób i postawić się w sytuacji osoby uzależnionej. Często czuje się ona jak w potrzasku. Alkoholik nie chce dopuścić do swojej świadomości, jak bardzo zawiódł osoby ze swojego najbliższego otoczenia, przez co wypiera się swojego nałogu. W takiej sytuacji pozostaje tylko czekanie.

Skończ z ukrywaniem

Osoby z najbliższego otoczenia alkoholika, najczęściej mieszkające z nim pod jednym dachem, mają tendencję do ukrywania przewinień uzależnionego. Usprawiedliwiają jego niewłaściwe zachowanie przed sobą i innymi. Tłumaczą nieobecności w pracy, nieprzychodzenie na rodzinne uroczystości oraz wydawanie pieniędzy na alkohol. Inni z kolei chcą maksymalnie kontrolować alkoholika i zmusić go do zmiany poprzez rozmaite kary. Wszystkie te zachowania są błędne. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że chorej osobie, pomimo jej wszystkich błędów, należy się godne traktowanie. Tuszując jej złe uczynki i zapewniają stałą ochronę przed konsekwencjami, nie daje się żadnej motywacji do walki z nałogiem. Brutalna prawda jest taka, że wiele uzależnionych osób zaczyna leczenie dopiero wtedy, gdy sięgną dna.

Powrót do normalności

W rodzinie, w której jedna z osób ma problem z alkoholem, nałóg wyznacza rytm życia. Plan dnia zależy od zachowania uzależnionego. Partner lub partnerka, a także dzieci czują się wręcz wyzyskiwani, przejmując na siebie dotychczasowe obowiązki chorego. To patologiczna sytuacja, której można zaradzić, wymagając od alkoholika uczestniczenia w życiu rodzinnym i wykonywania obowiązków domowych. Należy być konsekwentnym w swojej postawie – pomimo próśb, gróźb czy ignorowania wymagań.

Wsparcie – miłość i szacunek

Alkoholik znajduje się w trudnej sytuacji. Od jego własnych decyzji i działań zależy, czy pokona uzależnienie. Z powodu krzywd, jakie wyrządził, jego bliscy mogą mieć trudność z okazywaniem mu wsparcia. Tymczasem osoba uzależniona szczególnie potrzebuje miłości, zrozumienia oraz poczucia, że może liczyć na swoją rodzinę i przyjaciół. Jak można jej to zapewnić? Przede wszystkim warto doceniać wszystkie, nawet najmniejsze starania w kierunku wyjścia z nałogu. Umacnia to alkoholika w jego przekonaniu o konieczności walki z chorobą. Należy również pamiętać, że krzywdzące słowa lub czyny w dużej mierze wynikają z tego, że uzależniony znajduje się pod wpływem alkoholu.

Pomoc samemu sobie

Bliscy człowieka uzależnionego od alkoholu powinni być wyrozumiali również względem samych siebie. Każdemu zdarzają się potknięcia, ważne, aby nie przestawać wspierać alkoholika, dopóki widzi się w tym sens. Zdarza się, że trzeba odpuścić, ponieważ chora osoba nie chce rozpocząć leczenia. Rodzina i bliscy alkoholika mogą szukać wsparcia w ośrodkach terapeutycznych, w których pracują psychologowie i psychiatrzy. Jeśli czujesz, że potrzebujesz pomocy – już teraz skontaktuj się ze specjalistami. Nasz ośrodek zapewnia profesjonalne wsparcie uzależnionym oraz ich bliskim.

Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych

Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych

Alkoholizm, narkomania czy jakiekolwiek inne uzależnienie dotyczy nie tylko samej osoby, która jest uzależniona od określonego rodzaju substancji. To problem także najbliższych jej ludzi, w tym członków rodziny. Ich małżonkowie często cierpią na zespoły współuzależnienia. Objawiają się m.in. stałymi próbami tłumaczenia zachowań chorego, przejmowaniem za niego obowiązków – zarówno domowych, jak i zawodowych. Do tego dochodzi niemożność przerwania błędnego koła, czy wyrwania się z takiego związku.

Nie mniej w takich rodzinach cierpią dzieci. Nawet jeśli tylko jeden z rodziców nadużywa danej substancji, często rola najmłodszego członka rodziny ulega gwałtownej zmianie. U wielu z nich wykształca się syndrom Dorosłych Dzieci z rodzin Dysfunkcyjnych, który mocno rzutuje na ich całe życie. Czym się przejawia? Jak często wyglądają problemy emocjonalne i psychiczne takich osób?

Syndrom DDD – czym on jest?

Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych zmagają się z licznymi problemami natury emocjonalnej i psychicznej w ogóle. Wynika to z faktu, że ich rola w domu, w którym mieszkają z uzależnionym rodzicem, diametralnie się zmienia. Często to one przejmują część „dorosłych” obowiązków, podejmując się m.in. wychowania młodszego rodzeństwa, sprzątania mieszkania. Bywają też sytuacje, które zmuszają je do współuczestniczenia w utrzymaniu gospodarstwa domowego.

Czy syndrom Dorosłych Dzieci z rodzin Dysfunkcyjnych jest wynikiem wyłącznie uzależnień? Otóż nie. Obok tego wśród przyczyn należy również wymienić:

  • choroby lub zaburzenia psychiczne, a także choroby przewlekłe rzutujące na życie rodzinne
  • przemoc fizyczną, psychiczną lub seksualną
  • rozpad więzi rodzinnych na skutek wyjazdu jednego z rodziców do pracy za granicę albo jego śmierci lub w wyniku rozwodu

Niezależnie jednak od przyczyn, dzieci wychowywane były w takim środowisku, często wchodzą w dorosłość z poczuciem pustki emocjonalnej, która może im towarzyszyć do końca życia.

„Role” dzieci z rodzin dysfunkcyjnych

Aby lepiej zrozumieć syndrom DDD, należy również wymienić sobie owe role, które przyjmują dzieci z takich rodzin. Wyróżnia się ich zazwyczaj 4:

  • bohater rodziny – to ten typ dziecka, które przyjmuje funkcję osoby dojrzałej i odpowiedzialnej. Jego zadaniem jest nieustanne osiąganie sukcesów – w szkole, na zawodach sportowych, jak i w każdym innym miejscu. Zajmuje się często zarówno opieką nad młodszym rodzeństwem, jak i dbaniem o porządek w domu. De facto spełnia zadania dysfunkcyjnego rodzica
  • błazen – dziecko, które przyjmuje tę rolę, ma za „zadanie” przede wszystkim zabawiać innych członków rodziny, a w szczególności tego rodzica, który cierpi na uzależnienie lub wykazuje inne zachowania, zaburzające naturalne role. W wielu przypadkach, kiedy „błaznowi” nie uda się go rozbawić, obarcza się on winą, szczególnie w chwili eskalacji problemów
  • kozioł ofiarny – jest on zupełnym przeciwieństwem „bohatera”. Dziecko, które przyjmuje tę rolę, jest obarczane winą za wszelkie niepowodzenia rodziców i innych członków rodziny. Często też z premedytacją dąży do tego, by osiągać jak najgorsze wyniki w szkole, a także samo sięga po różne używki i wchodzi w nieodpowiednie towarzystwo. Jest to jednak wynik próby wyładowania negatywnych emocji, którymi jest obarczane ze strony najbliższych
  • dziecko niewidzialne – w tej roli próbuje się ono schować i pozostać niezauważone ani przez rodziców, ani przez nikogo innego. Osoby, które przyjmują tę funkcję, cechują się zaburzoną samooceną i głębokim introwertyzmem. Nie potrafi również wyrażać swoich potrzeb

Trudno jest mówić o tym, aby dzieci w pełni przyjmowały tylko jedną rolę. Zazwyczaj jednak jedna z tych funkcji zdecydowanie bardziej dominuje nad innymi. Tym samym rola „kozła ofiarnego” może mieszać się również z dzieckiem niewidzialnym, a bohatera z błaznem.

W efekcie przyjęcia tych ról osoby z syndromem DDD w rzeczywistości nie dojrzewają, choć często, jak to bywa w przypadku „bohaterów”, wydają się bardzo uporządkowane. Tak naprawdę jednak Ci ludzie cierpią na poważne problemy zarówno z poczuciem własnej wartości, bezpieczeństwa, jak i innymi elementami dorosłego życia.

Terapia jako sposób na DDD

Chcąc poradzić sobie z syndromem Dorosłego Dziecka z rodziny Dysfunkcyjnej, należy udać się na odpowiednią terapię. Obejmuje ona również uporządkowanie relacji z rodzicami, odrzucenie poczucia winy, a także naukę stawiania czoła trudnościom. Jeśli i Ty wychowywałeś się w rodzinie dysfunkcyjnej, a teraz zmagasz się zarówno z lękami, stanami depresyjnymi, jak i problemami emocjonalnymi, które utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie, możesz potrzebować pomocy wykwalifikowanego specjalisty.