Dlaczego alkoholik kłamie?

NOWA NIŻSZA CENA TERAPII!
8900 zł od 6900

Alkoholizm to choroba – im prędzej alkoholik zda sobie sprawę z tego, że jest uzależniony, tym lepiej dla niego. Niestety to nie działa w ten sposób. W swoim życiu alkoholicy stosują całą masę zaprzeczeń, tłumaczeń, iluzji. Wypierają problem i usiłują o nim zapomnieć. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego osoby będące pod wpływem nałogu wciąż temu zaprzeczają? Skąd biorą się ich kłamstwa?

Ponieważ święcie wierzą w to, co mówią. Są przekonane o tym, że nie muszą pić codziennie. Że w każdej chwili mogą przestać. Że wcale nie są uzależnione. Że w każdej chwili mogą porzucić alkohol i żyć jak dawniej. Tymczasem uzależnienie od alkoholu jest bardzo zdradliwe! Choremu naprawdę wydaje się, że jest zdrowy. Alkoholik nie zaprzecza swojemu nałogowi, by się go wyprzeć, czy wprowadzić innych w błąd. On święcie wierzy w to, co mówi. Jest przekonany, że jeśli tylko zechce, może przestać pić! Tylko niestety jest to kłamstwo.

Skąd alkoholik bierze przekonanie, że nie musi pić?

Osoba dotknięta chorobą alkoholową tworzy w swojej głowie pewnego rodzaju iluzję. Buduje system zaprzeczeń, by usprawiedliwić swój pociąg do kieliszka nie tylko przed innymi, ale nawet przed samym sobą. Po co? By bez wyrzutów sumienia móc się napić. Ale też z obawy przed tym, co może się stać, jeśli się nie napije. Chory wierzy w to, że jego problem alkoholowy nie dotyczy. Przecież skoro w każdej chwili może przestać (i święcie wierzy, że tak jest), to nic nie stoi na przeszkodzie, by dziś, jutro, pojutrze napił się na nowo.

Kłamstwo powala mu sięgać po alkohol, uciekać w niego i nie stawiać czoła rzeczywistości. Co więcej, chory wierzy, że jego problemy życiowe wcale nie są związane z codziennym piciem. Zaprzecza temu, broni się przed zrozumieniem, że to właśnie alkohol stanowi główne źródło jego problemu. To zaprzeczenie jest tak silne, że alkoholik zaczyna wierzyć w to, co sam sobie wmówił.

Mechanizm iluzji i zaprzeczeń

Wraz z postępem choroby alkoholowej osoba dotknięta nałogiem rozbudowuje swoje kłamstwa, tworzy coraz bardziej rozwiniętą fikcję, tłumaczy swój pociąg do alkoholu rzeczywistością. Umysł alkoholika nie jest w stanie przyjąć prawdy, że to właśnie nałóg jest największym problemem.

Ilości wypitego alkoholu szkodzą nie tylko na organy takie jak wątroba, czy trzustka. Pod wpływem wypijanych ilości trucizny, alkoholik zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością. Nie kontroluje swoich zachowań, nie kontroluje ilości spożywanego alkoholu. Co więcej, chory święcie wierzy, że to właśnie ten alkohol pomaga mu radzić sobie z rzeczywistością. Zaczyna dochodzić do sytuacji, w których osoba musi pić, gdyż boi się przestać.

Jak pomóc osobie dotkniętej chorobą alkoholową?

Leczenie alkoholizmu nie jest prostą i łatwą drogą. Nie da się powiedzieć sobie: od dziś nie piję. Znacznie częściej chorzy wmawiają sobie: tylko ten jeden mały drink, przecież to niczemu nie zaszkodzi. I zapijają się na umór.

Dlatego kiedy chory podejmie już decyzję o leczeniu, należy skorzystać z fachowej pomocy. Najczęściej osoba dotknięta nałogiem trafia najpierw do psychiatry, a następnie na terapię. Dobrym rozwiązaniem jest ośrodek dla alkoholików, w którym chory otrzymuje całodobowe wsparcie psychologiczne, a także pomoc lekarską. Terapia w ośrodku leczenia uzależnień trwa długie tygodnie. Czasem konieczna jest powtórka, ponieważ brak silnej woli sprawia, że alkoholik wraca do nałogu. I ponownie zaczyna kłamać, wracać do swojego świata iluzji i zaprzeczeń. Łatwiej jest mu bowiem utopić smutki w alkoholu, niż stanąć czoło w czoło z brutalną rzeczywistością.


Czy z choroby alkoholowej można się wyleczyć?

Alkoholikiem pozostaje się na całe życie. Można nałóg zaleczyć, uśpić, ale zawsze będzie on w osobie uzależnionej drzemał. Niezwykle istotne jednak jest to, by chory zdawał sobie z tego sprawę i poznał mechanizmy walki z pociągiem do alkoholu. Bardzo ważne jest też wsparcie innych osób. Terapie grupowe, spotkania w klubach dla Anonimowych Alkoholików dają siłę i pozwalają dzielić doświadczenia z osobami tak samo dotkniętymi nałogiem.

Partnerzy