Opinie

NOWA NIŻSZA CENA TERAPII!
7900 ZŁ NA 4900
Tomek „Major Wojsko”
16 maja 2017

03.12.2016 r.

„Wasze zdrowie bo mojego szkoda!”

Ten toast chcę aby towarzyszył mi do końca.

Dziękuję całemu gronu terapeutycznemu Hani, Iwonie i Piotrowi za profesjonalne podejście do mojego problemu. (Piotr pamiętaj żeby nic „nie brało się z dupy ?”). Marzenka, Kasia dzięki za wspaniałe, smaczne i obfite posiłki. Ola (czarna) dzięki za wyrozumiałość jak nabałaganiłem. Jacek – dzięki za bezpieczne podwózki. (acha ustaw światła!). Plutonowi pomarańczowych – dowódcy Tomkowi, Oli, Emilce, Łukaszowi i Bartkowi za tabsy jak były od czasu do czasu potrzebne. ?

Obiecuję, że się postaram.

Tomek „Major Wojsko”.

Teresa
16 maja 2017

„Naprawdę, posiadamy tylko to cośmy, oddali”

Dziękuję z całego serca za wszystko co od Was otrzymałam! Dziękuję terapeutom za przekazaną mi wiedzę, serce i cierpliwość. Dziękuję personelowi medycznemu. Dziękuję Marzence, Kasi i Oli za wspaniały wikt i opierunek. Dziękuję personelowi technicznemu – Jackowi. Dziękuję wszystkim.

Teresa IX 2016 r.

Martyna Judyta D.
16 maja 2017

„To było wiosną byłem tam
Może za krótko, nie wiem sam
Zaczęło się ot tak
Znów przerwę w życiorysie mam
Najpierw powoli: w górę, nie w dół
Myśli przybywa, wyrzutów też
To tylko pretekst by zerwać się

Chodzenie po ścianach rzygać się chce
To tu normalka ktoś pociesza mnie
Tracę już wiarę: zostać czy nie
Zostać tu czy nie?

Już powolutku nakręcam się
Który to odwyk – nie wiem nie
Tutaj naprawdę nie jest tak ź1e
Poczekaj stary choć jeden dzień
Tutaj nie, nie jest źle
Dzisiaj to wiem i prawdę znam –
Tam na detoxie musisz walczyć sam

Tylko twa wiara pomoże Ci
Wiara i siła by wygrać z tym
Z czym tylu ludzi przegrywa co dzień
Przegrywa co dzień, przegrywa co dzień
Ja to wiem”

Dżem – detox

Wiele słów chciałbym napisać, ale wzruszenie pozwala tylko na jedno, najważniejsze DZIĘKUJĘ!

P.S. Mam nadzieję, że „do zobaczenia” na trzeźwo! ?

Martyna Judyta D.

27.02.-09.05.2017 r.

Mariola
16 maja 2017

Życie jest wielką podróżą, pełną lepszych i gorszych chwil oraz niespodziewanych zwrotów akcji. Dzięki terapeutom zrozumiałam, że ważne jest tu i teraz a problem pojawia się wówczas, gdy wyobraźnia wybiega do przodu tworząc fantazje znacznie przekraczające rzeczywistość.

Dziękuję z całego serca: Iwonce, Hani, Joli, Piotrowi za przekazaną mi wiedzę. Kasi, Marzence, Oli za miły uśmiech, cierpliwość, dobre serduszka oraz wikt i opierunek. Jackowi za siłę spokoju i bezpieczne wypady. Wszystkim ratownikom za opiekę i serdeczność. Oazowiczom za to, że byli ze mną na dobre i złe.

Mariola /”Ciocia – Babcia”/

Marcin
16 maja 2017

„Im bardziej zwykły dzień, tym dla mnie lepiej
A gwiazd, już Ci mówił ktoś – szukaj na niebie
A smak tych kolejnych dni, sam w sobie klepie
Choć czasem ciągnie do złego, mnie jak i ciebie
Mam koło siebie coś, co mi daje radość, spokój
Widzę sens mojej ścieżki, kolejnych kroków
Nie jestem w szoku, że kiedyś nie widziałem nic
Za daleko patrzą, zamiast po prostu żyć
Patrzę pod nogi i doceniam zdrowie, przyjaźń
Coś mnie pojebało albo dorosłem chyba
I nie wyszedłem na takiego złego przy was
Moje bity, moje rymy, moja muzyka”

Dziękuję wszystkim a w szczególności Iwonce ? i ślicznej Oli

Marcin Legenda bloków!

Karolina
16 maja 2017

Jeżeli czujesz, że zabłądziłeś, przestań panikować.

Życie przez cały czas podsuwa Ci wskazówki i drogowskazy. Rozejrzyj się. Jeżeli dobrze poszukasz, na pewno je znajdziesz!

Dziękuję za wszystko!

Karolina (Hrabina)

Jakub N.
16 maja 2017

Spędziłem tu wspaniałe 9 tygodni. Pomogliście mi wyjść na prostą, z której nie chcę już zejść. Serdeczne dzięki dla terapeutów, szefostwa, Kasi, Marzenki, Oli, Jackowi, wszystkim, z którymi się leczyłem i których tu poznałem.

Pozdro

Jakub N. 23.02 – 28.04.2017

 

Marcin
16 maja 2017

Dziękuję terapeutom za udzielenie mi trzeźwowskazów i przekazaną wiedzę. Dzięki również Kasi i Marzence za to, że mój brzusio był zawsze smacznie nakarmiony i Oli za to, że w Oazie zawsze powiewało świeżością. Dzięki za wszystko. Do zobaczenia

Marcin „Pompon”

P.s. Pampers z tłustym Mańkiem – dzięki za wspólne ćwiczenia i trzymajcie tak dalej, to może kiedyś dojdziecie do takiej formy, jak ja! J

3majcie się!!!!

Piortuś, a Ty pływaj, pływaj!!! Tylko trening czyni mistrza!

Kuba
16 maja 2017

9.12.2016

Dziękuję wszystkim osobom, które poznałem w OAZIE. Daliście mi siłę i energię do działania i na pewno o Was nie zapomnę. Szczególnie o Majorze, Artyście, Maklerze, Jurku, Darku, Robercie, Sonii i terapeutach Iwonce, Piotrze i Hani.

3majcie się!

Kuba

Halina
16 maja 2017

Dziękuję gronu terapeutycznemu Piotrowi, Hani, Iwonce i nowej Joli za zawrócenie mnie z mojej pijanej drogi życia, za przekazaną wiedzę, doświadczenia życiowe. Marzence, Kasi za pyszne posiłki. Olce i gronu ratowników za opiekę. Tomkowi, Bartkowi, Łukaszowi oraz Jackowi za ciepełko i wyjazdy na mitingi i zakupy.

Wszystkiego dobrego

Do zobaczenia Halina alkoholiczka

Tomek
02 marca 2017

Ośrodek bardzo korzystnie położony w otoczeniu lasów i jezior. Można by rzec oaza ciszy , spokoju i czystego powietrza. Bardzo sympatyczna kadra terapeutyczna z dużą siłą ukierunkowywania spaczonego przez uzależnienie myślenia. Terapeuci Ośrodka pomogli mi ujrzeć moją chorobę w całej rozciągłości ze wszystkimi spustoszeniami , które trzeba i można jednak pokonać. W kuchni Ośrodka rządzi Marzenka i to rządzi wyśmienicie bo smacznie. Właściciele i pracownicy bardzo mili i przyjaźni. Grupa z którą przebywałem w Ośrodku tworzyła dobrą atmosferę wsparcia , zrozumienia i pozytywnego nastawienia.

Tadeusz AA
02 marca 2017

Znam ten ośrodek od niedawna i już jestem urzeczony przemiłą,  kameralną atmosferą. Cisza pozwala skupić się na medytacji i daje jakże pożądane ukojenie. Miejsce wolne od gwaru jest najlepsze do pracy nad swoim duchowym wnętrzem. Cieszy doskonała kadra terapeutyczna, która jest jednym z najmocniejszych atutów tego ośrodka. Doskonała, domowa kuchnia to też bardzo ważny zasób gwarantujący smaczne kujawskie posiłki. Dopełnieniem jest bogaty program relaksacyjny. Z radością wracam tu każdego tygodnia, aby uczestnicząc w mitingu AA chociaż troszkę tej atmosfery zabrać do własnego domu.

Iwona
02 marca 2017

Pobyt w ośrodku dał mi wiedzę, wyciszenie, spokój, czas na przemyślenia i refleksje oraz ciepło i zrozumienie. Paradoksalnie w tym niby zamknięciu poczułam wolność, od pokus tego świata, od odpowiedzialności za innych, od tego, że coś muszę zrobić, choć nie mam na to wpływu. W OAZIE miałam wokół siebie  życzliwych, rozumiejących mój problem i nie pogardzających mną ludzi. Przestałam być samotna, choć bez rodziny. Było mi tu dobrze!Dzięki terapeutom zrozumiałam w końcu (nie przyjęłam do wiadomości), że alkoholizm to choroba, która nie ma nic wspólnego z silną wolą, że jedynym lekarstwem na tą chorobę jest: być uważnym, skupionym na sobie i dążeniu do szczęścia, które osiągnę żyjąc w trzeźwości. Wiem, że tylko 100% abstynencja daje pewność, że nie popadnie się w uzależnienie. Chcę i muszę pamiętać, że jest to choroba nawrotów, które za każdym razem są coraz gorsze w skutkach. Chcę „chwytać dzień”, gdyż dla mnie najważniejsze jest to co „tu i teraz”.

Dziękuję wszystkim za troskę i opiekę, za smaczne posiłki,  ciasta, interesujące wycieczki, za ciepłą domową atmosferę. Czułam się w waszej OAZIE bezpieczna.

Maciej
02 marca 2017

JAKIE KORZYŚCI DAŁ MI POBYT W OŚRODKU TERAPEUTYCZNYM OAZA.

Przebywałem w ośrodku przez okres ośmiu tygodni.Podczas tego czasu uzyskałem wiele odpowiedzi, wielu informacji, otrzymałem „nowe życie”:
-odzyskałem jakąś część wewnętrznego spokoju
-pojawiła się odrobina systematyczności, którą utrzymuje do dnia dzisiejszego
-odzyskałem uśmiech, wesołość i radość życia
-szczerze zmierzyłem się ze swoją przeszłością
-dowiedziałem się wielu informacji na temat mojego uzależnienia, jak postępować, czego się mogę spodziewać i jak żyć z uzależnieniem
-poznałem lepiej swoje emocje i uczucia, których doświadczam codziennie, a na które wcześniej nie zwracałem uwagi
-dowiedziałem się jak ważne są emocję w moim życiu i to, że alkohol zmieniał moje emocje
-spojrzałem na swoje życie z innej perspektywy, spojrzałem na nie całościowo, stworzyłem obraz mojego dotychczasowego życia ( i to życie mnie przeraziło )
-poprzez piciorys i przewodnik samopoznania dowiedziałem się jak strasznie moje życie wyglądało i co się działo wokół mnie
-nauczyłem się rozmawiać o emocjach i uczuciach, ( niesamowite),
-stałem się bardziej otwarty
-nauczyłem się rozpoznawać emocje i je nazywać
-poznałem swoje inne życie, trzeźwe życie
-wskazano mi jak „stworzyć” swoje nowe życie, wciąż się tego życia uczę
-nauczyłem się jak nie które aspekty mego życia są proste, a kiedyś wydawało
mi się to nie zrozumiałe
-dotarło do mnie, że posiadam zalety, jeszcze ich większości nie odnalazłem, ale wiem, że je posiadam i wiem, że kiedyś będzie mi dane je dostrzec i będę z nich dumny
-doznałem jak ważne jest uzewnętrznianie emocji
-poznałem jak ważny jest w moim nowym trzeźwym życiu plan dnia
-doznałem szczerego uśmiechu ( nawet teraz gdy wspominam, te chwilę
uśmiecham się)
-poczułem nadzieję, ona pojawia się i znika, martwię się gdy znika, a oddycha mi się lepiej gdy powraca, gdy jest – ale najważniejsze, że się pojawia i zostaje na coraz dłużej,
-dowiedziałem się jak wielu ludzi ma podobne problemy jak ja
-poznałem lepiej siebie
-odkryłem swoje pozytywne cechy, przypomniałem sobie wartości i ideały w które wierzyłem
-dowiedziałem się jak ważna jest Siła Wyższa ( niesamowite!)
-stałem się trochę bardziej pewny siebie, pewny swoich możliwości
-przestałem chociaż przez chwilę obawiać się myślenia o przyszłości i trudnościach, które napotkam
-zacząłem wierzyć, iż nie wszystko jeszcze stracone, że warto żyć
-poznałem prawdę o sobie
-dowiedziałem się, że gniew i złość pochłania moją energię, którą mógłbym spożytkować pożytecznie
-dowiedziałem się jak ważne miejsce w moim życiu zajmuje uczciwość
-dowiedziałem się, że mam więcej opcji, niż picie
-dowiedziałem się, że mam się zajmować dniem, swoimi 24 godzinami życia, że mam się poświęcić dniu dzisiejszemu, „tu i teraz”, z tym sobie radzić
-nauczyłem się nie zostawiać sobie żadnych emocji
-nauczyłem się i wciąż się uczę akceptować rzeczywistość alkoholika.
Podczas pobytu w Oazie, doświadczyłem powyższych oraz wielu innych darów życia, jednym z najważniejszych jest moja trzeźwość do dnia dzisiejszego.
POGODY DUCHA ŻYCZĘ I „DO ZOBACZENIA W TRZEŹWOŚCI”.

RYBICKI PIOTR
02 marca 2017

I nie powiedział „o Boże”,

Każdy na łatwiznę pójść może,

Ja nad tym o Oazie pracuje,

Bo nie chcę, żeby mówili mi,

Że jestem taki, jak te ćpające chuje,

Za szansę tą, naprawdę dziękuję,

 

Wokół mnie grupa wsparcia,

Terapeuta i paru spoko gości,

Którzy pomogą mi w trzeźwości,

Którzy pomogą mi w trzeźwości,

 

Analiza swojej przeszłości,

Przygotowanie do zdrowej przyszłości,

Do wyjścia czuje się w gotowości,

W pełnej radości,

Chce naprawić błędy w miłości,

Za szczęściem pościg,

Dzięki tej terapii rozpoczynam,

A dragą mówie, że już się nie wydymam,

Nowe życie rozpoczynam,

Błędy z przeszłości powielać nie warto,

Lepiej nie będę kłamał,

Zagram otwartą kartą,

 

Wokół mnie grupa wsparcia,

Terapeuta i paru spoko gości,

Którzy pomogą mi w trzeźwości,

Którzy pomogą mi w trzeźwości,

 

Dużo zadań wykonałem,

Się nie poddałem,

Radę sobie z tym dałem,

Nauczyłem się sam siebie,

Teraz nałóg mnie nie wyjebie,

Bo na trzeźwo też się da,

I na tym kończy się,

Z tym zadaniem gra…

 

OAZA dwa tysiące trzynaście , tak właśnie…

Patryk
02 marca 2017

Terapia w Oazie pokazała mi, że jestem uzależniony. Pozwoliła mi poznać moją chorobę, że jest ona do końca życia i muszę nauczyć się z nią żyć. Ośrodek Oaza pokazał mi jak można dobrze bawić się na trzeźwo, jakie życie potrafi być piękne bez środków zmieniających świadomość. Na terapii uświadomiłem sobie, że narkoman czy alkoholik to nie obsrany menel pod sklepem czy ćpun stojący w bramie ze strzykawką w ręku. Są to normalni ludzie dobrze wykształceni po, których nikt by nie pomyślał, że mają problem. Na terapii nauczyłem się rozpoznawać głody i umieć sobie z nimi radzić o czym wcześniej nie miałem pojęcia. Nauczyłem się tez okazywać i kontrolować emocje. Gniew, wstyd, zażenowanie to nie jest nic wstydliwego i śmiesznego. Nauczyłem się też programów HALT, który mówi by zaplanować sobie dzień by zjeść, gdy jest się głodnym odpocząć itp. Poznałem też system RET, czyli prawidłowe sito myślenia, że gdy coś mi nie wyjdzie to nie koniec świata, że inni ludzie też to przeżywają. Chodzi o to, żeby znaleźć plus w minusie. Nauczyłem się panować nad gniewem i złością. Bardzo dużo nauczyłem się w Oazie. To ośrodek pokazał mi jakie piękne jest życie na trzeźwo.

Ewa
02 marca 2017

Jestem alkoholiczką – straszne słowa , ale prawdziwe . Jestem również matką, córką, siostrą, żoną, przyjaciółką i nauczycielką. Pozwoliłam, by alkohol rządził moim życiem. Postawiona pod murem przez moje wspaniałe koleżanki, w ciągu doby podjęłam decyzję o podjęciu terapii. I znalazłam się w Oazie. Zdecydowałam się na osiem tygodni tęsknoty za domem, „grzebania” w mojej głowie i kontakt z „pijakami”, „ćpunami”, „hazardzistami” i uzależnionymi od gier komputerowych, i nie żałuję ani jednego dnia. Jestem alkoholiczką, ale również człowiekiem, który może jeszcze tyle zrobić. Terapia dała mi bardzo dużo, nie tylko wyposażyła mnie w narzędzia, jak sobie radzić z głodami alkoholowymi, ale również pomogła mi zrozumieć, jak doszło do tego, że się uzależniłam od alkoholu. Pomogła mi poradzić sobie ze wstydem i poczuciem winy. Wspaniali terapeuci – dwie Iwony, Hania i Piotr – na których mądrość, wsparcie, ciepło i zrozumienie mogłam liczyć o każdej porze dnia i nocy . Niezwykli towarzysze niedoli – tacy jak ja potrzebujący pomocy – a przy tym normalni , dobrzy i słuchający. Miałam bardzo dużo szczęścia, że trafiłam na taką grupę. Wiem ,że możemy na siebie liczyć. Wielkim atutem Oazy są pracujące tam osób, nie tylko terapeuci. Pyszne obiady i porządek oraz serdeczne, choć czujne oczy, bardzo pomagają w terapii. Dzięki terapii mam szansę na zmianę życia, na chodzenie po świecie z podniesioną głową, a przede wszystkim na bycie trzeźwą. Jestem szczęśliwa, to były bardzo cenne chwilę. Oaza będzie we mnie zawsze.

Łukasz
02 marca 2017

Co dał mi ośrodek OAZA?

Czego się dowiedziałem? Nauczyłem?

Dzięki temu, że tu przybyłem wiele się dowiedziałem. M.in. że moje uzależnienie to choroba, z którą będę musiał żyć do końca swych dni. Również jak żyć po wyjściu z ośrodka, na co uważać, czego unikać. Dzięki świetnemu sztabowi terapeutów jakich Oaza posiada nauczyłem się różnych metod jakimi będę się posługiwał po wyjściu min. RET, HALT czy 24h. Zrozumiałem, że mam ciężki charakter. Panuje u mnie mechanizm rozproszenia ja, iluzji i zaprzeczeń. Dostałem wiele wskazówek jak sobie z tym radzić. Dzięki terapeutą dowiedziałem o największych moich wyzwoleniach. Nauczyłem się słuchać i nie trwać w mych przekonaniach tak jak było zawsze, bo się myliłem. Ośrodek OAZA dał mi wiele ciepła, otuchy, pomógł mi zrozumieć wiele rzeczy i pokazał jakie błędy popełniłem

Niezmiernie za to dziękuję.

Piotr
02 marca 2017

Co dała mi OAZA?

Czego się dowiedziałem, nauczyłem?

Co zrozumiałem?

Wyciszenie, spokój, czas do rozmyślań, oderwanie się od rzeczywistości, ludzie, miejsce.

Dowiedziałem się dużo o chorobie, że jest nieuleczalna do końca życia, sposoby radzenia sobie.

Nauczyłem się, że można z nią żyć, trzeba walczyć. Jak walczyć, jak sobie z nią radzić.

Odpowiedzialność, zaufanie, wdzięczność.

Zrozumiałem, że sam sobie nie poradzę, że będzie trudno, że muszę chcieć, zacząć od siebie, zrozumiałem, że mam wsparcie, że komuś zależy bardziej niż mi.

Darek
26 listopada 2016

Za początek nowej drogi…

Dziękuję Piotrowi, Iwonce i Hani oraz całemu personelowi OAZY. Za Wasze serce, ciepło, wsparcie i opiekę, które zapamiętam na długo. Pomimo popełnionych błędów w swoim życiu, wierzę że to co od Was otrzymałem, pomoże mi obrać odpowiedni kierunek i mocno się go trzymać.

Dziękuję, Darek!

Jurek
19 listopada 2016

Czas spędzony tutaj uważam za najlepszą inwestycję w moim życiu.

Dziękuję Wam za to, że jesteście, za to co robicie i za to, że w każdego wierzycie. Trudno spotkać ludzi o tak wielkim sercu, wrażliwych na krzywdy innych, potrafiących dodać wiary i pewności siebie. Brakuje mi słów żeby opisać serdeczność i gorące serca, które mną się tu opiekowały jak rodzina zbłąkanym dzieckiem. Dziękuję wszystkim terapeutom za wiedzę na temat uzależnienia, wyrozumiałość, wsparcie w trudnych chwilach.

Do zobaczenia w trzeźwości! Cześć!

Jurek 24.09.16-18.11.16

Bez-Przerwy-Darek
12 listopada 2016

„NON OMNIS MORIAR”

Darek 22.11.2016

„Kto zawsze tylko żył w pustyni, niechaj nikogo ten nie wini, że nie podniosą się rozpacze i tylko nad nim kruk zakracze. Kto się nie imał ludzi sprawy, ani nie wcielał w ból ich krwawy, niech nie narzeka ten spod ziemi, że ludzie nad nim idą niemi. Kto kochał tylko wichr i skały, od skał i wichru li ma prawo żądać, aby go żałowały, kiedy pod zimną legnie trawą.”

Bez-Przerwy-Darek

Dziękuję Wam za wszystko. Piotrze, Haniu i Iwonko. Postaram się nie zawieść.

Teresa
19 września 2016

„Ja wiem, że moja w tym wina,
Zawiodłam marzenia, nadzieje…”
Ale nigdy nie jest za późno, żeby to wszystko naprawić, zmienić.

Dziękuję terapeutą za okazanie mi serca i zrozumienia.
Dziękuję za okazaną mi wiedzę.
Dziękuję, że otworzyli mi oczy.
Teraz wiem, że trzeba słuchać, odczuwać i okazywać.
Dziękuję za opiekę medyczną i za wspaniałą obsługę kuchenną.
Jackowi za wycieczki, Oli za ład i porządek.
Dziękuję wszystkim OAZOWICZOM.

Jarek
02 września 2016

Dziękuję za wszystko. Czasem człowiek potrzebuje terapii wstrząsowej. Jestem zdeterminowany, a życie pokaże. Dobra robota. 3maj się!

Ryszard
01 września 2016

W placówce Oaza przebywałem od początku października do końca listopada. Czyli pełny sugerowany przez ośrodek okres terapii. Pobyt uważam za bardzo udany a miejsce za naprawdę wyjątkowe. Od samego początku spotkałem się z miłą i przyjazną atmosferą zarówno kadra jak i właściciele przyjęli mnie z dużą serdecznością. Warunki bytowe znakomite, wygodny pokój, funkcjonalna łazienka. Dostęp do siłowni i sauny oraz bogata oferta programów w TV pozwalała mi świetnie wykorzystać czas wolny. Nie zapominając o co tygodniowych wycieczkach.

Tomek „NUNY”
05 sierpnia 2016

Dziękuję z całego serca załodze terapeutycznej za uświadomienie mi, że życie może być piękne na trzeźwo!

Struna, Iwonka, Hania – DZIĘKUJĘ !

Dziękuję również cudownym dziewczynom w kuchni – Kasi i Marzence za niezastąpione, przepyszne, domowe jedzenie – CZAPKI Z GŁÓW!

Dziękuję także Oli i Jackowi za wkład, który włożyli w profesjonalne funkcjonowanie ośrodka!
Dziękuję WSZYSTKIM Oazowiczom!

Robert
02 marca 2015

Wsparcie po terapii

Każdy pacjent objęty jest rocznym wsparciem po terapii

Pomoc rodzicom pacjentów

Nieodpłatnie udzielana jest pomoc rodzinom pacjentów

Płatność ratalna

Istnieje możliwość płatności ratalnej

Partnerzy