Zamiana ról – gdy dzieci wychowują… rodziców

lub więcej dzieci, aby kiedyś i one mogły powtórzyć ten schemat, utarty od wieków. Jednak nie w każdym domu tak normalnie wygląda dzieciństwo. Przy niedojrzałych emocjonalnie rodzicach, to najmłodsi członkowie rodziny muszą stanąć na wysokości zadania i przejąć rolę opiekunów.

Stracone dzieciństwo

Nikt z nas nie jest w stanie wybrać sobie rodziców. Narodziny można porównać do losowania. Część z nas trafia do rodziców kochających, świadomych, odpowiedzialnych, gwarantujących atmosferę miłości i bezpieczeństwa. Inni mają mniej szczęścia i rodzą się w niekompetentnych rodzinach, gdzie brakuje tych wszystkich czynników, co już na zawsze naznaczy ich osobowość. Dalsze losy takich dzieci potoczyć się mogą w dwóch kierunkach. Pierwszy z nich to wychowywanie na tyranów emocjonalnych o podobnym stopniu niedojrzałości emocjonalnej. Druga opcja to z kolei wcielanie się przez najmłodszych w rolę osoby dorosłej i wykonywanie tych zadań, które są przez rodziców zaniedbywane. W praktyce oznacza to utratę normalnego dzieciństwa. Starsze dzieci zaczynają zajmować się młodszym rodzeństwem, przejmują podstawowe obowiązki domowe czy nawet podejmują poważne decyzje, którymi powinni martwić się dorośli. Robią to wszystko pomimo tego, że nie są jeszcze gotowe, aby stawić czoła takiej odpowiedzialności za kogoś. Co więcej – nie ma gwarancji, że takie doświadczenie sprawi, że dziecko stanie się bardziej odpowiedzialne, dojrzalsze czy silniejsze. A nawet jeśli tak się stanie, to nie jest to właściwa forma, aby wchodzić w dorosłość. Każde dziecko powinno mieć prawo do beztroskiego dzieciństwa.

(Nie)dojrzałe rodzicielstwo

Niedojrzałych rodziców podzielić można na tych, którzy są:

  • niestabilni emocjonalnie – czyli tacy, którzy składają obietnice bez pokrycia, dają dziecku raz odczuć, że jest ono ważne w ich życiu, a za chwilę, że przeszkadza im;
  • pasywni – czyli nie angażują się w życie swoich dzieci od najmłodszych lat, obecni fizycznie, ale nie duchowo;
  • impulsywni – czyli działający bez namysłu, pod wpływem emocji i chwili, popełniają często błędy, ale nie wyciągają z nich wniosków;
  • rozczarowani – czyli ci, którzy nie kryją się z tym, że dzieci nie są tym, co wymarzyli sobie w życiu, stanowią dla nich przeszkodę i ciężar i nie mają najmniejszej ochoty wypełniać rolę rodzica.

Prawdziwe macierzyństwo czy ojcostwo to stan, w którym rodzic jest obecny dla dziecka, okazuje mu prawdziwe uczucia i daje poczucie bezpieczeństwa. Inaczej dziecko uczy się życia w lęku i strachu oraz wyrasta w poczuciu niskiej samooceny. Przejmując rolę dorosłych w wieku kilku czy nawet kilkunastu lat, może czuć się w przyszłości samotne emocjonalne, mieć problem z nawiązywaniem bliskich więzi z innymi, walczyć z frustracją, złością czy poczuciem winy. Nosić będą w sobie poczucie zranienia i opuszczenia przez rodziców. Nie wszyscy potrafią sobie sami z tym poradzić. Rozwiązaniem jest psychoterapia, podczas której najważniejszym zadaniem jest oddzielenie własnych potrzeb od potrzeb rodziców.



Autor: Kadra Oaza | Opublikowano: 2018-02-06 |